Dlaczego ChatGPT nie napisze Ci dobrej umowy

W ostatnich latach sztuczna inteligencja weszła do świata prawa na dobre. I słusznie — korzystam z nowych technologii, obserwuję ich rozwój i widzę, jak potrafią usprawniać pracę. W wielu sytuacjach AI naprawdę pomaga.

Jeżeli potrzebujesz prostej umowy sprzedaży, umowy najmu, NDA w podstawowej wersji czy wzoru umowy o świadczenie usług — ChatGPT często poradzi sobie zaskakująco dobrze. Wygeneruje logiczny szkielet, uporządkuje postanowienia, podpowie standardowe klauzule.

I właśnie dlatego ten tekst jest trochę przewrotny. Bo problem zaczyna się wtedy, gdy umowa ma nie tylko „być poprawna”, ale ma realnie chronić biznes. Dobra umowa nie jest formularzem – to strategia.

Kiedy tworzę umowy dla spółek i przedsiębiorców, nie piszę dokumentów „z szablonu”. Projektuję rozwiązania dopasowane do modelu biznesowego, relacji wspólników, ryzyk branżowych i planów rozwoju firmy. Czasem największą wartością nie jest to, co wpiszemy do umowy — tylko to, przed czym dzięki niej zabezpieczymy klienta. I tego AI samo nie zrobi. Owszem – model językowy może napisać tekst. Nie przeprowadzi jednak za Ciebie analizy interesów wspólników ani nie wychwyci napięć, które dziś są niewidoczne, a za trzy lata mogą doprowadzić do paraliżu spółki.

W umowie spółki z o.o. albo w rozbudowanych umowach inwestycyjnych często budujemy mechanizmy, które mają działać nie dziś, tylko w sytuacjach kryzysowych:

  • co, jeśli wspólnik umrze albo rozwiedzie się i pojawią się ryzyka majątkowe,
  • co, jeśli ktoś próbuje „bocznymi drzwiami” wprowadzić do spółki osobę trzecią,
  • jak chronić firmę przy naruszeniu zakazu konkurencji, ujawnieniu tajemnicy przedsiębiorstwa czy odejściu kluczowego menedżera,
  • jak ułożyć zasady odpowiedzialności zarządu, ale jednocześnie stworzyć uczciwe mechanizmy motywacyjne i udział w zysku,
  • jak przewidzieć deadlock, wyjście wspólnika, drag along, tag along, vesting, call option, good leaver / bad leaver.

To nie są gotowce. To architektura bezpieczeństwa. AI może zaproponować klauzulę. Prawnik z doświadczeniem buduje system. Dobra umowa nie zapisuje wyłącznie praw i obowiązków. Ona porządkuje także to, czego strony dziś jeszcze nie potrafią nazwać ryzykiem.

Dlaczego dobra umowa nie powstaje z prompta?

Przy pracy z wykorzystaniem AI powstaje jeszcze jeden problem — aktualność prawa.

Modele AI potrafią generować wzory zawierające rozwiązania poprawne… kilka lat temu. Ale mogą nie uwzględnić zmian, które jak wiemy bywają w Polsce wprowadzane dość gwałtownie.

Po 2018 roku wiele wzorów umów wymagało zmian ze względu na RODO. Nadal zdarzają się generowane dokumenty, które pomijają obowiązki dotyczące przetwarzania danych albo regulują je wadliwie. Podobnie jest z KSeF. Obowiązkowy Krajowy System e-Faktur wszedł etapowo: od 1 lutego 2026 r. dla dużych podatników, a od 1 kwietnia 2026 r. dla pozostałych przedsiębiorców. Umowy dotyczące rozliczeń, obiegu dokumentów czy współpracy B2B coraz częściej wymagają uwzględnienia tych zmian. Przykładów jest więcej: zmiany w prawie holdingowym, nowe regulacje sygnalistów, NIS2, DORA, zmieniające się zasady odpowiedzialności członków zarządu, aktualne orzecznictwo dotyczące kar umownych czy zakazu konkurencji.

AI nie zawsze „wie”, że wzorzec, z którego korzysta, właśnie stracił walor aktualności. I dlatego korzystanie z AI ma sens — ale z głową. Ja widzę ją raczej jako świetne narzędzie pomocnicze, nie substytut doradztwa. Może przyspieszyć pracę, uporządkować pomysły, pomóc przy prostych dokumentach. Ale przy umowach, które mają chronić majątek, relacje wspólników albo przyszłość firmy — potrzebujesz nie generatora tekstu, tylko partnera, który zada właściwe pytania.

Po blisko dwudziestu latach pracy wiem jedno: najlepsze umowy nie powstają w wyniku pisania klauzul „z automatu”, czy przeklejaniu wzorów z LEXA. One zaczynają się od rozmowy i wyobraźni. Od zrozumienia, czego klient chce uniknąć, co chce zabezpieczyć, czego się obawia i jak ma działać jego biznes za pięć czy dziesięć lat, nawet jeśli wspólnicy przestaną mówić jednym głosem. Dopiero wtedy powstaje umowa „szyta na miarę”.

I właśnie dlatego ChatGPT napisze Ci poprawną umowę, ale to Radca prawny powinien napisać Ci zabezpieczenie.